Forum Zb±szyń :: Nasze miasto Strona Główna Zb±szyń :: Nasze miasto
Miasto z tradycjami, położone nad jeziorem Błędno w woj. wielkopolskim, posiadaj±ce ogromne walory turystyczne. Zastrzegam, że na forum nie wolno nikogo obrażać!
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomo¶ci   » Zaloguj 

Kloss ze Zb±szynia

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zb±szyń :: Nasze miasto Strona Główna -> Historia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomo¶ć
Borek
user 400
user 400



Doł±czył: 22 Sie 2005
Posty: 418
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Sk±d: Zb±szyń

PostWysłany: Nie 8:31, 20 Wrz 2009    Temat postu: Kloss ze Zb±szynia

Cytat:

Kloss ze Zb±szynia

Alina Bok, [link widoczny dla zalogowanych], 0 68 324 88 54

To nieprawdopodobna wręcz historia. Na dodatek wydarzyła się w naszym regionie. Dzieje jej bohatera, Stanisława Marcińca z podzb±szyńskiej N±dni, mogłyby posłużyć jako scenariusz do filmu. Może zreszt± kiedy¶ taki powstanie?


Marciniec urodził się 20 wrze¶nia 1898 we wsi N±dnia przyklejonej do Zb±szynia. W końcowym okresie I wojny ¶wiatowej został zmobilizowany jako19-letni młodzieniec do armii niemieckiej. Ranny na froncie, otrzymał za odwagę wysokie odznaczenie bojowe - Krzyż Żelazny II klasy.

Potem, jak wielu mężczyzn w Wielkopolsce, Marciniec z pocz±tkiem 1919 r. wst±pił w szeregi powstańców. Trafił do kompanii opalenickiej na froncie zachodnim, pod rozkazy ppor. Edmunda Klemczaka. Brał udział w próbach zdobycia Zb±szynia, walczył o Nowy Dwór, Now± Wie¶ Zb±sk±, bił się też pod Perzynami, N±dni± i folwarkiem w Nowej Wsi Zamek. Podczas jednej z takich potyczek został wzięty do niemieckiej niewoli. Osadzony w Brandenburgu, wkrótce uciekł z więzienia i wrócił do Polski.

Został podwójnym agentem

W okresie międzywojennym Marciniec otworzył w Zb±szyniu prywatne biuro porad prawnych. Załatwiał sprawy Polaków, a także obywateli niemieckich, którzy pozostali w naszym kraju. Z tego powodu bardzo często legalnie przekraczał granicę leż±c± tuż za Zb±szyniem.

Z racji zawodu i możliwo¶ci przekraczania granicy już w 1925 r. podj±ł współpracę z polskim wywiadem. Natomiast w 1927 r. został zmuszony do wyrażenia zgody na współpracę z wywiadem niemieckim. Jak do tego doszło? Czy musiał się zgodzić?
Otóż stało się to podczas aresztowania Marcińca za rzekome wykroczenie popełnione na terenie Reichu. Wywiad niemiecki prawdopodobnie już wcze¶niej przygotowywał się do zwerbowania mieszkańca Zb±szynia i po prostu zastawił pułapkę. Marciniec mógł odrzucić propozycję, ale tak nie uczynił. Dlaczego? O tym dalej.

W niemieckim wywiadzie otrzymał pseudonim "Mueller”. Informacje, których ż±dała od niego III Rzesza, miały dotyczyć lokalizacji polskich wojsk oraz tajnych dokumentów militarnych. Dostał też polecenie znalezienia w naszym kraju chętnych do szpiegowania na rzecz Niemiec.

Marciniec, który oczywi¶cie był agentem polskiego wywiadu, od razu przekazał próbę werbunku przez Niemców tzw. posterunkowi oficerskiemu nr 6 w Poznaniu. Placówka podlegała ekspozyturze wywiadu w Bydgoszczy. Kierownik posterunku przyj±ł meldunek i polecił Marcińcowi, żeby podj±ł i kontynuował tzw. grę z wywiadem niemieckim. Po tym zdarzeniu, dla symbolicznego uwypuklenia sytuacji, zb±szynianin otrzymał w polskim wywiadzie pseudonim "Kellermann”, co również miało wymowę ironiczn± (keller - piwnica, Kellermann - Piwniczny?).
Tak oto zb±szynianin podj±ł się bardzo trudnej roli podwójnego agenta.

Niebezpieczna gra

Od tej chwili Marciniec przekazywał stronie polskiej zadania jakie otrzymywał od Niemców, co oczywi¶cie pozwalało naszym wojskowym zorientować się jak± wiedz± na temat II RP dysponuje niemiecki wywiad. Kontaktował się też z innymi agentami na terenie Polski, a odebrane od nich meldunki, zanim trafiły w niemieckie ręce, były przegl±dane przez polskie władze. Dzięki tym kontaktom wielu zagranicznych szpiegów w Polsce zostało wyeliminowanych. Marciniec miał też możliwo¶ć ostrzegania te osoby, które Niemcy podejrzewali o szpiegostwo. W wielu przypadkach owych ludzi zawczasu udawało się wycofywać z działalno¶ci.
Ponadto nasz przyszły "Kloss ze Zb±szynia” dekonspirował nazwiska niemieckich oficerów wywiadowczych, ich adresy, skrzynki pocztowe lub tajne telefony używane do poufnych celów.

Niemiecki wywiad płac±c Marcińcowi markami (które agent oddawał polskim przełożonym) wymagał informacji z Polski. Dlatego też wywiad polski zaopatrywał "Kelermanna” w tzw. materiał inspiracyjny, czyli informacje czę¶ciowo prawdziwe wymieszane z wymy¶lonymi, co dawało Niemcom zmy¶lony, ale prawdopodobny obraz sytuacji w Polsce.

Współpraca Stanisław Marcińca z niemieckim wywiadem trwała pięć lat, kontakt zerwany został dopiero w 1933 roku.

Podwójna gra wymagała od zb±szynianina niezwykłej odwagi i przebiegło¶ci. Aby spotykać się z oficerami wywiadu Marciniec przekraczał tuż za Zb±szyniem granicę polsko-niemieck± około 60 razy.

Dlaczego zgin±ł?

We wrze¶niu 1939 r., po rozpoczęciu II wojny ¶wiatowej i wkroczeniu Niemców do Polski, w ręce ich służb kontrwywiadowczych wpadły archiwa przedwojennego polskiego wywiadu. Sytuacja znana z literatury historycznej, a nawet z polskich filmów.

Po zdobyciu Warszawy, wskutek karygodnych zaniedbań naszych wojskowych i służb wywiadowczych, hitlerowcy znaleĽli w stolicy stosy najtajniejszych dokumentów wywiadu. Było ich tak wiele, że aż sze¶ć ciężarówek wywoziło je do Rzeszy. Dokładna analiza materiałów przyczyniła się m.in. do wyroku ¶mierci wydanego na Stanisława Marcińca.

We wrze¶niu 1940 roku został aresztowany przez gestapo i przez następne dwa lata przesłuchiwano go w więzieniach w Łodzi, Poznaniu, Frankfurcie i Berlinie. W ¶wietle dowodów, które, niestety, "dostarczyła” strona polska, Marciniec nie miał żadnych szans na ocalenie. Został stracony 1 wrze¶nia 1942 roku o godz. 4.59. Losy wojenne zb±szyńskiego podwójnego agenta, zakończyły się o wiele tragiczniej niż znanego nam wszystkim z telewizyjnego ekranu kapitana Hansa Klossa.


Ľródło: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wy¶wietl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zb±szyń :: Nasze miasto Strona Główna -> Historia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin